Rosochatka » Napisz do nas

Nowy Sącz w literaturze przewodnikowej do 1939 roku

Napisał 

Nowy Sącz od wieków znajdował się na głównych szlakach handlowych wiodących z północy na południe. W wieku XIX te stare trakty zapełniły się wędrowcami, podróżnikami, odkrywcami udającymi się na Podhale, w Pieniny, Tatry, na Babią Górę.

Owocem tych wędrówek były publikowane gawędy krajoznawcze i dzienniki podróży spełniające wówczas rolę przewodników. Opisywały, pokazywały piękno i zachęcały do poznawania rodzinnego kraju. To w nich znajdujemy najstarsze turystyczne opisy Nowego Sącza.

   Nowy Sącz Przewodnik 1939     Przewodnik po Nowym Sączu 1912     Przewodnik po Nowym Sączu i okolicy 1938

Jednym z pierwszych, którzy zauważyli urok miasta i jego okolicy był Bogusz Zygmunt Stęczyński (też Maciej Bogusz, żyjący w l. 1814-1890), niestrudzony wędrowiec, pisarz, poeta, rysownik. Już w „Okolicach Galicyi” wydanych we Lwowie w 1847 r. pisał: „ ... w Nowym Sączu mnóstwo jest pamiątek historycznych; mnogie podania romantyczne, jakby czarem jakim zaklęte do starych murów, drzemią od wieków, czekając na silnego ducha któryby je rozczarował i żywem słowem rozpowiedział ziomkom”. Sam, nie czekając na potomnych zamieścił rozdział o mieście, uzupełniony rysunkiem zamku. Kilkanaście lat później Stęczyński publikując „Tatry w dwudziestu czterech odsłonach” (Kraków, 1860) znacznie poszerzył wiadomości o dziejach Nowego Sącza, opisał wszystkie interesujące zabytki a uczynił to wierszem i opatrzył 4 rycinami.

W zbliżonym okresie ukazały się „Obrazki z podróży do Tatrów i Pienin” Marii Steczkowskiej (Kraków, 1858). Nas interesuje szczególnie rozdział „Czorsztyn, Pieniny. Krościenko. Sącz Stary i Nowy”. To droga, którą Autorka wracała z jednej z corocznych wypraw w Tatry. Jak sama pisze „...chciejmy uzupełnić tę miłą przejażdżkę poznaniem Czorsztyna, Pienin i czarujących okolic Sącza, które do nieopisanych piękności łączą jeszcze urok wspomnień dziejowych”. W opisie historii i zabytków miasta dominuje fragment dotyczący kościoła i zabudowań klasztoru jezuitów a to z powodu ks. Karola Antoniewicza, który tu rozpoczął swoje powołanie kapłańskie. Jak sama pisze: „Ta święta postać w całym uroku krótkiego niestety, lecz pełnego zasług i poświęceń zawodu, stanęła mi przed oczyma, gdyśmy się zbliżali ku Sączowi, i już nie mogłam się od niej oderwać”.

Dwa lata później do Nowego Sącza zawitał Eugeniusz Janota i właśnie opisem tego miasta zakończył swój „Przewodnik w wycieczkach na Babią Górę, do Tatr i Pienin” wydany w Krakowie w 1860 roku. Opis szybki, pobieżny zawiera jednak najważniejsze informacje o historii miasta i jego zabytków. „Kościół farny ś. Małgorzaty, od założenia swego do r. 1791 kolegijacki, fund. 1448 Zbigniew Oleśnicki bisk. krak. i kardynał. Znacznej wielkości dzwon (14 łokci obwodu), ulany 1617, pękł. Dzwonnica zbudowana r. 1631”. Tyle o kościele św. Małgorzaty. Zadziwia oszczędność stylu.

W 1881 roku ukazała się „Wycieczka w Czorsztyńskie” autorstwa Bronisława Gustawicza, wcześniej drukowana na łamach czasopisma „Wędrowiec”. Nowy Sącz był tylko etapem wycieczki zapoczątkowanej w Krakowie – koleją leluchowską do Nowego Sącza a stąd po dwudniowym pobycie dalej, bitym gościńcem w Pieniny. B. Gustawicz (pedagog, geograf, przyrodnik, żyjący w l. 1852-1916) pozostawił dokładny opis tego co w Nowym Sączu należy zobaczyć czyli: zamek (wówczas podupadły), kościoły św. Małgorzaty, jezuicki, drewniany kościółek św. Heleny. Szczególnie dużo miejsca poświęcił kościołowi ewangelickiemu (d. franciszkańskiemu). Fragment „Wycieczki w Czorsztyńskie” dotyczący miasta ukazał się w 1989 roku, w opracowaniu Jacka Zaremby pt. „Nowy Sącz w roku 1880” nakładem nowosądeckiego Oddziału Centralnego Ośrodka Informacji Turystycznej.

Rozwój kolei w Galicji przyczynił się znacznie do rozwoju ruchu turystycznego, co za tym idzie wzrosła ilość informatorów i przewodników wydawanych z myślą o podróżujących. Przykładem tego są dwie kolejne publikacje: „Przewodnik ilustrowany po c.k. austr. kolejach państwowych : na szlakachKraków-Tarnów, Kraków-Wieliczka, Tarnów-Stróże, Stróże-Nowy Sącz, Nowy Sącz-Muszyna-Krynica-Orłów, Sucha-Nowy Sącz. Zeszyt 29” autorstwa Grzegorza Smólskiego (Wiedeń, bez roku wyd.), uzupełniony dokładną mapą tras kolejowych Galicji. Wydany w 1892 r. zawiera m.in. opis starego ratusza, który spłonął dwa lata później. Dzieje Nowego Sącza i jego zabytków, stosunkowo dokładnie i szczegółowo omówione zajmują tu 5 stron drukowanych drobnym druczkiem.

Natomiast w 1906 roku ukazał się „Przewodnik po Galicyji. Wydanie letnie” w opracowaniu Zygmunta Rosnera (Kraków, nakładem „Przeglądu Zdrojowego”). Było to już wydanie II, które: „znacznie powiększyliśmy, dzięki poparciu czynników, które we własnym interesie opisy odnośnych miejscowości dostarczyli”. Zawierał podstawowe informacje o Nowym Sączu oraz szczegółowy wykaz obiektów godnych obejrzenia, m.in.: „a) ratusz najpiękniejszy w Galicyi...” Przewodnik znajdował się w pociągach kursujących wówczas po Galicji i Bukowinie a uroku tej publikacji dodawała powtarzana na kolejnych stronach adnotacja: „Zabieranie Przewodnika z pociągu, pociąga za sobą dotkliwą karę”.

Wracając do ratusza. Nie była to opinia zgodna . Kolejne z opisywanych wydawnictw ujmowało rzecz następująco: „... duży wprawdzie, ale niedość wygodny i polskim wzorom stylowym oraz charakterowi miasta (kościołów np.) całkiem obcy gmach”. Książka, o której mowa to: „Przewodnik po Nowym Sączu, rok 1912”, wydany nakładem Nowosądeckiego Koła T.S.L. w 1911 r. (z Drukarni Romana Pisza) – chyba najobszerniejsza i najbardziej całościowo ujmująca temat, (w omawianym okresie) publikacja o Nowym Sączu, chociaż jak mówi przypis na stronie 10. „*Niniejszy przewodnik wydaje Koło nowos. T.S.L. z okazyi Walnego Zjazdu T.S.L. w tym jedynie celu, aby umożliwić Gościom T.S.L. rozejrzenie się po mieście w czasie 3-dniowego pobytu ; jest więc rzecz przygotowana nagle i nie może być ona wyczerpującą ani specjalną ; praca nad przewodnikiem naukowym jest w toku”. Dokąd zaszły te prace Autorka nie wie. Ten przewodnik jednak na 48 liczbowanych stronach stosunkowo obszernie opisuje historię miasta, poszczególne obiekty i ulice warte zobaczenia. Całość uzupełniają praktyczne informacje turystyczne, m. in. Cennik jazdy dla dorożek i wózków publicznych obowiązujący w granicach m. Nowego Sącza.

W 1914 r., tuż przed I wojną, ukazał się „Przewodnik po Beskidzie Zachodnim od Krynicy po Wisłę łącznie z Pieninami i terenami narciarskimi”, autorstwa Kazimierza Sosnowskiego a wydany nakładem Oddziału Towarzystwa Tatrzańskiego „Beskid” w Nowym Sączu (Kraków, 1914). Nowy Sącz został w nim opisany na trzech stronach drobnym maczkiem, jak na przewodnik typowo górski całkiem sporo informacji. Wydawnictwo to, jak sam Autor zaznacza było pierwszym polskim przewodnikiem po Beskidzie Zachodnim. W następnych latach miało szereg kolejnych wydań.

Tu następuje długa przerwa w poznaniu literatury przewodnikowej. Czy rzeczywiście w okresie 1914-1938 nie ukazały się żadne publikacje? Raczej niemożliwe. Należy sądzić, że tu zawodzi wiedza o nich. Kolejne dwa ważne przewodniki ukazały się w przeddzień II wojny światowej. W dniach 12-15 sierpnia 1938 roku odbył się w Nowym Sączu Zjazd Górski zorganizowany przez Związek Ziem Górskich. Była to jedna z najważniejszych imprez społeczno-gospodarczych i kulturalnych przedwojennego Sącza. Z tej okazji wydano „Przewodnik po Nowym Sączu i okolicy”opracowany przez Stanisława Klemensiewicza. Druczek niewielki, 20-stronicowy, w formie harmonijki zawiera podstawowe informacje o mieście i jego zabytkach, program „Zjazdu Górskiego” oraz informator usługowo-handlowy. Wtedy też uroczyście otwarto Muzeum Ziemi Sądeckiej. Jedna z reklam zamieszczonych w przewodniku ogłasza: „Nowootwarte Muzeum Ziemi Sądeckiej oczekuje na dalsze, łaskawie ofiarowane eksponaty”.

Rok później, w 1939 roku ukazał się kolejny przewodnik „Nowy Sącz: historia miasta, zabytki, informacje oraz spis placówek gospodarczych miasta”. Wydawca, a był nim Edward Wawrykiewicz, we wstępie zaznaczył: „Czyniąc zadość gwałtownej potrzebie, oddania do rąk zarówno Nowosądeczan jak i tysięcy przyjezdnych gości, [...] choćby skromnego informatora naszej stolicy szerokiego Podhala [...] Nieoparci o żadną pomoc ani też żadne subwencje, - własnym wysiłkiem, przy chwalebnym tylko poparciu inseratowym chrześcijańskiego kupiectwa nowosądeckiego, oddajemy do użytku publicznego niniejsze wydawnictwo”. Przewodnik wyszedł spod pras „Drukarni Katolickiej Alojzego Mółki w Nowym Sączu, Rynek 6”. Był zarazem ostatnim przewodnikiem, który ukazał się przed wrześniem 1939 roku.

Oczywiście fragmenty dot. Nowego Sącza można znaleźć też u innych autorów: Lucjan Lipiński poświęcił niewielki fragment miastu w dzienniku swojej podróży do Tatr, wydanej pt. „Wycieczka w Tatry w Lipcu, 1860 r.” w opracowaniu Antoniego Kroha (Nowy Sącz, 1985). Uroki Nowego Sącza dostrzegł też wybitny działacz turystyczny - Mieczysław Orłowicz w „Ilustrowanym przewodniku po Galicyi, Bukowinie, Spiszu, Orawie i Śląsku Cieszyńskim” (Lwów, 1919) i innych przez siebie opracowanych przewodnikach, również kolejowych. Są to jednak opisy krótkie, pobieżne i dlatego nie zostały osobno omówione.

Część ze wspomnianych książek miała swoje reedycje po wojnie. Od lat 80-tych XX wieku ukazały się reprinty przewodników Marii Steczkowskiej, Eugeniusza Janoty, Bronisława Gustawicza, Mieczysława Orłowicza czy gawęd krajoznawczych Bogusza Zygmunta Stęczyńskiego. Inne znane są tylko w wydaniach oryginalnych. Czy powyższy przegląd jest pełny Autorka nie wie, często były to druki drobne, ulotne, które być może przechowały się w zbiorach prywatnych, lecz nie są szerzej znane. Jeżeli tak jest Redakcja prosi o wszelkie uzupełnienia i informacje. Z góry dziękujemy.

Artykuł Marty Treit został opublikowany w Piśmie Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego "Beskid" Nr 1(63) - Grudzień 2008 (str 5-7)

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce Więcej informacji